wtorek, 29 sierpnia 2017

Moja opinia o: Bell Perfect Eyeliner

Witajcie :*

Dzisiaj jeszcze raz przyjrzymy się najnowszej limitowance Bell dostępnej w Biedronce - Perfect. Tym razem pogadamy o trwałym eyelinerze w pisaku - jak się sprawdza?




Dostępność: szafy Bell w Biedronce
Cena: 12,99 zł
Od producenta:
Długotrwały eyeliner w pisaku o formule typu „waterresistant”. Wygodna końcówka pozwala namalować precyzyjną kreskę w kolorze głębokiej czerni. Eyeliner nie rozmazuje się i utrzymuje się w nienaruszonym stanie przez wiele godzin. Będzie idealny zarówno do cienkiej, jak i do wyrazistej kreski.
Skład:

Eyeliner zapakowany jest w proste czarne opakowanie typu flamaster ze srebrnymi napisami. Taka forma jest całkiem wygodna - nic się nieoczekiwanie nie rozleje, łatwo wrzucić go do kosmetyczki, nie wymaga dodatkowych akcesoriów.


Końcówka jest naprawdę precyzyjna - póki co nie zauważyłam, żeby się "strzępiła", umożliwia rysowanie ładnych linii różnej grubości. Obawiam się jednak, że, jak to pisak, może się zapychać od cieni (po 4 aplikacjach jest jednak nadal ok).


Zapewnia dobre krycie i intensywną czerń już przy jednej warstwie, dobrze sprawdzi się do bardziej "drobiazgowej" roboty, np. przy charakteryzacjach czy graficznych makijażach.


Rysuje się nim całkiem wygodnie, należy jednak uważać przy bardziej brokatowych, drobinkowych cieniach, bo może wyglądać na nich nierówno, ze względu na wodnistą formułę tuszu. Na oku prezentuje się tak:


Mocna czerń utrzymuje się bez problemu do zmycia, produkt nie kruszy się i nie pęka na powiece. Co do rzeczonego "waterresistant" - woda nie rozmazała go od razu, natomiast po dotknięciu eyeliner zaczął schodzić. A jak z trwałością? 


Tak wygląda eyeliner po 4 godzinach - niestety, zdarza mu się odbijać na mojej opadającej powiece... Zawsze nakładam go na bazę utrwaloną produktem pudrowym, próbowałam także "gruntować" kreski czarnym cieniem - problem był lekko zminimalizowany, ale nie wyeliminowany. Trzeba też unikać nakładania go w bardziej wilgotnej części wewnętrznego kącika, tam, gdzie zaczyna się górna linia wodna - niestety rozmazuje się od kontaktu z filmem łzowym. Poza tymi dwoma elementami nie widziałam żadnego uszczerbku.

Podsumowując: jeśli szukacie eyelinera o precyzyjnej końcówce, chcecie wyrysować jakieś fragmenty charakteryzacji - wtedy sprawdzi się bardzo dobrze. Jeżeli nie macie problemu z odbijaniem kresek, bo Wasza powieka jest inaczej zbudowana niż moja - też będzie ok. Nie poddawałabym go jednak próbie w szczególnie ważnych sytuacjach, takich jak śluby czy egzaminy - długie godziny w trudnych warunkach, takich jak pot czy łzy mogą niekorzystnie na niego wpłynąć.

A jaka jest Wasza ulubiona forma eyelinera? Lubicie kreski czy raczej ich unikacie?

Buziaki ;* Zerknijcie też koniecznie na zaktualizowany post o pomadkach z tej serii

34 komentarze:

  1. Najbardziej lubię eyelinery w kałamarzu.Te w pisaku w ogóle się u mnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest Twoim nr 1? Ja najbardziej lubię żelowe w połączeniu z cieniutkim, skośnym pędzelkiem :)

      Usuń
  2. Rzadko stosuje elaynery, ale jak już mam to wolę te w piasku. Ten z Bella wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może przypaść Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Ja nie lubię stosować eyelinerów właśnie ze względu na opadające powieki..Nie wygląda u mnie ładnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś różnych typów kresek? Może taka wąska i wyciągnięta by Ci się sprawdziła? No i koniecznie zrobiona czymś mocno długotrwałym ;)

      Usuń
  4. Widzę też, że odbił się na lini wodnej dolnej, pewnie ta formuła tak działa. Dobrze, że zaczekałam na Twoją recenzję, jednak nie kupuję :D Miałam z Bell Hypoallergenic w pisaku i ten był całkiem fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat kredka, bo testuję przyciemnianie górnej linii wodnej, żeby się nie odcinała przy kresce. Ale kącik wewnętrzny się rozmazał, no i to odbicie... Przyznam, że to mój pierwszy pisak od lat, zazwyczaj stawiam na żelowe w słoiczku i zwykle się sprawdzają :)

      Usuń
  5. O nie , odbijanie sie to dla mnie najwazniejszy punkt (mam tez opadajace powieki) i niestety nie lubie filcowych koncowek, szybko sie zapychaja. Niestety nie kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znajdziesz coś innego ciekawego w kolekcji? :)

      Usuń
  6. Rzadko stosuję...a odbijanie się niestety zniechęca, bo w sumie efekt jest fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do precyzyjnej roboty - tak, na długie godziny - niestety nie ;)

      Usuń
  7. aktualnie nie używam eyelinera, ale wcześniej bardzo lubiłam takie w pisaku właśnie :) ten wydaje się całkiem dobry, nawet mimo tego odbijania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest idealny, ale całkiem zły też nie ;) A jak najchętniej podkreślasz oczy?

      Usuń
  8. Szkoda, że się odbija, bo przekonała mnie precyzyjna końcówka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No słabo z tym... Ale do Twoich boskich makijaży artystycznych mógłby się sprawdzić! ;)

      Usuń
  9. Ja najbardziej lubię żelowe eyelinery, te w pisaku są wygodne, ale trwałoś i pigmentacja są słabe, a w kałamarzu tragicznie sklejają mi rzęsy (które mam co prawda krótkie, ale naturalnie podkręcone) Pozdrawiam!
    Blonde Kitsune

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najbardziej lubię żelowe, zwłaszcza w połączeniu z cieniutkim skośnym pędzelkiem :) Pozdrawiam również!

      Usuń
  10. Szkoda, że odbija... chociaż ja i tak eyelinerów nie używam, bo mam opadającą powiekę i nie widać kreski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, to potrafi zrujnować ładny efekt... Warto wtedy postawić na ciekawe elementy na dolnej powiece :)

      Usuń
  11. Ja nie robię kresek, mam za bardzo opadające powieki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś zrobić cieńsze, ale dłuższe? Przy opadającej powiece możesz też potestować makijaże podkreślające dolną powiekę :)

      Usuń
  12. Ja kupiłam kredkę, ale była dla mnie za gruba, więc oddałam mamie. Teraz użytkuję tylko pisaki, lubię cienkie kreski, bo moje okulary i tak dają duży efekt powiększający. Kiedyś robiłam tylko kreskę w zewnętrznym kąciku oka, a teraz lecę całą kreskę. To trudne, bo nie mogę zdjąć okularów, nic wtedy nie widzę, kreska byłaby na całej powiece. :)
    https://pokazswepiekno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, podziwiam, ja bym nie była w stanie się malować w okularach... Na szczęście moja wada jest na tyle mała, że po wsadzeniu nosa w lusterko widzę swoją twarz ;). A co do kredek, to możesz spróbować nakładać je skośnym pędzelkiem :)

      Usuń
  13. U mnie zawsze jest problem z eyelinerami, bo mam opadającą powiekę. Ostatnio w ogóle z nich zrezygnowałam. Szkoda, że ten się odbija ;(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj żelowych, u mnie zazwyczaj sprawdzają się dobrze :)

      Usuń
  14. Właśnie przez to zapychanie cieniami unikam eyelinerów w pisaku... Piękny makijaż oka <3

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny głęboki kolor, ale za to odbijanie już go nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zła, bo pod innymi względami jest naprawdę spoko :(

      Usuń
    2. dokładnie :( kolor głęboki...ale szkoda,że się odbija na powiece :( wielkie dzięki za recenzję :D teraz już wiem, że muszę go omijać szerokim łukiem :( :D całusy :*

      Usuń
    3. Cieszę się, że mogłam pomóc! :)

      Usuń
  16. Tyle już robiłam podejść do eyelinerów w pisaku, ale niestety nie umiem się nimi posługiwać :( Tobie wychodzi to jednak idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tak myślisz - dobrze, że zdjęcia nie przekazują, ile mi to zajęło ;D

      Usuń