sobota, 24 czerwca 2017

Z Marceliną Zawadzką dookoła świata | Moja opinia o: Bell Hypoallergenic Mat Liquid Lipstick by Marcelina

Witajcie :*

Dzisiaj pogadamy o temacie, który elektryzuje internet - płynnych matowych pomadkach :D. Tym razem dzięki uprzejmości marki Bell przyjrzymy się kolekcji Mat Liquid Lipstick by Marcelina. Jest to seria limitowana stworzona przy pomocy ambasadorki - Marceliny Zawadzkiej, modelki i zdobywczyni tytułu Miss Polonia w 2011 r. Jak się sprawdza?


wtorek, 20 czerwca 2017

Ulubieniec z filtrem | Moja opinia o: Synchroline Aknicare Sun SPF 30

Witajcie :*

Jakiś czas temu otrzymałam do testów produkty włoskiej marki produkującej dermokosmetyki - Synchroline. Zapraszam Was dzisiaj na recenzję jednego z nich - kremu z filtrem Aknicare Sun. Czym mnie zaskoczył?



sobota, 17 czerwca 2017

Moja opinia o: Bell Magic Jungle Summer Bronze Powder

Witajcie :*

Kolejnym produktem z kolekcji Magic Jungle jest puder brązujący Summer Bronze Powder. Być może się zdziwicie, ale jest to produkt, jakiego w mojej kolekcji do tej pory nie było. Czym się wyróżnia?


wtorek, 13 czerwca 2017

Ulubieńcy: maj 2017

Witajcie :*

Już prawie połowa czerwca, a ja jeszcze rozliczam się z majem :D. Chyba bardzo nie chcę dać mu odejść! No ale skoro już przyszedł czas pożegnań, to załatwmy temat pozytywnym akcentem, czyli ulubieńcami. Zapraszam!




sobota, 10 czerwca 2017

Moja opinia o: Bell Magic Jungle Shimmer&Mat Liquid Lips

Witajcie :*

Jak pokazywałam Wam na Instagramie, firma Bell podesłała mi całą kolekcję Magic Jungle do przetestowania. Poprzednie recenzje (rozświetlacza, pomadki zmieniającej kolor) wkrótce uzupełnię o kolejne swatche, dzisiaj zapraszam na moje wrażenia z testowania pomadki Shimmer&Mat :)


sobota, 3 czerwca 2017

Nowości kosmetyczne: maj 2017

Witajcie :*

Skończył się maj. Mimo, że w tym roku temperatury szalały, to ostatecznie nadeszła wiosna, a wraz z nią w mojej kosmetyczce pojawiło się wiele nowości. Zapraszam!





W ramach współpracy z marką Synchroline otrzymałam do przetestowania dwa produkty: SynchroUrea 15 (emulsję do ciała) oraz Aknicare Sun SPF 30 (krem z filtrem). Postanowiłam je porządnie przemaglować, więc na konkretne recenzje jeszcze chwilę musicie poczekać, ale pierwsze wrażenie wywarły korzystne.


W ostatnich tygodniach zaczęłam zmieniać pielęgnację twarzy (jeśli będziecie ciekawi, to napiszę o tym więcej), w wyniku czego w moim domu pojawił się osławiony Effaclar Duo(+) od La Roche-Posey, w zestawie znalazł się też mały żel do mycia twarzy z tej samej serii. Przy zakupach gratis dostałam próbkę kremu Yoskine Bamboo-Sei Intense. Ostatniego jeszcze nie używałam, z Effaclaru jestem zadowolona. Żel raczej przeciętny.


Wróciłam do chłodzącej mgiełki z mentolem i wit. C od Ziai - daje ulgę rozgrzanej skórze, w autobusie bez klimy staje się wybawieniem! Uzupełniłam także zapasy filtrów do ciała - zdecydowałam się na Bielenda Bikini Ultra lekkie kokosowe mleczko do opalania SPF50. Pierwsze wrażenie pozytywne, choć liczyłam na trochę bardziej kokosowy zapach. Zakupiłam także suchy szampon od Farmony z linii Herbal Care Piwonia - jest ok. Złapałam także peeling od Organic Shop w wersji Kenyan Mango - pachnie jak galaretki w cukrze :D.


Złapałam także dwa kremy do rąk z Isany - super lekki Tropical i troszkę bogatszy Almond Cream. Zaopatrzyłam się także w polecany przez wiele osób żel do skórek Sally Hansen


W ostatnich dniach promocji w Rossmannie złapałam krem CC 123 Perfect od Bourjois. Wyrabiam sobie ciągle opinię, ale ogólnie nie jest źle. O korektorze Catrice pisałam Wam niedawno, podobnie jako o płynnym rozświetlaczu Bell Magic Jungle.


W celu popełnienia artystycznego makijażu zakupiłam eyeliner Lovely Pop. Klasycznie na oku sprawdza się średnio (kiepskie krycie), ale do drobnych detali bardzo dobrze. Moja kolekcja matowych szminek w kredce Golden Rose powiększyła się o odcień 07 oraz 18 (kompletnie o niej zapomniałam przy robieniu zdjęć), pomadkę Velvet Matt recenzowałam tutaj. Miyo Melon Kiss Tinted Lip Balm jest bardziej balm niż tinted, ale pachnie ładnie. Bell Chameleon Lipstick opisałam tu. Cienie Wet'n'Wild Comfort Zone kupiłam przede wszystkim ze względu na jeden odcień - ciepły brąz opalizujący na morski, ale inne kolory też okazały się całkiem fajne. O cieniu Sensique Top Color w odcieniu Terracotta jeszcze poczytacie, więc nie będę spoilerować, a kredkę do brwi Golden Rose już dobrze znacie.


Postanowiłam przetestować sposób na dezynfekcję gąbki do makijażu, aby móc posiłkować się nią podczas pracy na klientkach. W tym celu zakupiłam gąbeczkę z H&M, gdyż uznałam, że mniej mi będzie szkoda, jeśli zniszczy się coś za 10 zł (moja standardowa gąbka kosztowała 3 razy tyle). Okazało się, że test zdała pomyślnie, do aplikacji podkładu się nadaje, choć jest twardsza niż jajeczko z Real Techniques. Za tę cenę jednak jest ok. Na Aliexpress kupiłam sobie zestaw taniutkich sztucznych rzęs (ciągle uczę się ładnego przyklejania, więc wybieram najtańszą opcję). Mogliście je oglądać w tym makijażu. Jako że lato nadeszło i skóra się świeci jak szalona, to zakupiłam bibułki matujące Wibo. Są niedrogie, niewielkie i spełniają swoje zadanie.

O czym macie ochotę poczytać? Jakie zakupy w popełniliście w ostatnim miesiącu?
Buziaki :*