sobota, 6 stycznia 2018

Projekt denko: Grudzień 2017

Witajcie :*

Nareszcie zabieramy się za podsumowanie grudnia - zerknijmy na początek do projektu denko :).




No to teraz wszyscy głośno recytują, czego nie może zabraknąć w każdym denku? :D


Ziaja, azs, natłuszczająca emulsja do ciała.
BeBeauty, chusteczki do demakijażu, Hydrate.
Facelle, Aloe Vera.
Isana, olejek pod prysznic. 



Yves Rocher, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu - lubiłam go. Dobrze zmywał nawet wodoodporny makijaż. Warto kupować na promocji, bo jest dość drogi.
Paul Mitchell, Szampon oczyszczająco-pielęgnujący, Tea Tree - bardzo wyjątkowy produkt. Ładnie pachnie miętą i olejkiem herbacianym, dobrze domywa, ale przede wszystkim intensywnie chłodzi - latem, podczas upałów może stać się prawdziwym wybawieniem!
Vis Plantis, Olejek arganowy wzbogacony olejkiem macadamia - produkt zawiera pompkę, co jest wygodne, ładnie pachnie. Jest uniwersalny - sprawdził mi się do olejowania skórek, masażu, a nawet demakijażu.
Evree, Intensywnie wygładzające serum do rąk - ładny, raczej świeży zapach, gęsta konsystencja, dobre nawilżanie, dobry krem do rąk po prostu. Opakowanie idealne do torebki.
Isana, pianka do golenia, Blueberry Sensation - dobrze pachniała i spełniała swoje zadanie.


Moia, Pro Blender - przyjemna gąbeczka do makijażu w niskiej cenie. Ładnie chłonie wodę, pęcznieje, jest miękka. Niestety, ostatnimi czasy zrobiła się taka "plastelinowata", a wykończyły ją długotrwałe podkłady.
Yves Rocher, Les Plaisirs Nature Wanilia - jeszcze stara wersja wody toaletowej, co może Wam dać do myślenia, w jakim tempie zużywam perfumy. Szybko się nudzę i rzadko używam czegoś dwa dni z rzędu, więc tym bardziej jestem dumna :D. Zapach czystej wanilii to dla mnie taki wybawca, kiedy "nie wiem co na siebie włożyć" :D. Utrzymywał się przyzwoicie.
Catrice, HD Liquid Coverage - pełna recenzja tutaj. Przyzwoite krycie, ładne wykończenie, przeciętna typowo "codzienna" trwałość u mnie, niestety trochę oksydował. Co do zapychania, o którym się trąbi w internecie, to ciężko mi powiedzieć - nie narobił mi krzywdy, ale rzadko używam tego samego podkładu przez kilka dni z rzędu.
Miss Sporty, Studio Lash, Designer Gel eyeliner - przyzwoita kredka drogeryjna. Pełna recenzja tutaj.

I to już wszystko, co zużyłam w grudniu. A jak Wam szło denkowanie w ostatnim miesiącu roku? Znacie coś z moich produktów?

Buziaki :*

34 komentarze:

  1. Mnie denkowanie idzie straaasznie słabo :( z Twoich produktów znam olejek pod prysznic z Isana, sprawdził mi się całkiem fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje u mnie na razie bida, ale mam nadzieje ze cos uzbieram do s
    nastepnego denka hihihi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie zbieram zużytych pudełek, ale chetnie oglądam wasze projekty denko.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O co chodzi w projekcie denko ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, żeby się zmotywować i zużywać produkty w całości, zamiast ciągle otwierać nowe. Potem takim "denkom" wystawiamy recenzje, które dodatkowo uwzględniają zachowanie produktu przez cały czas, jego wydajność, długoterminowy wpływ na skórę ;)

      Usuń
  5. Też mam 'starą' wanilię YR. I kokosa. I malinę... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Podkład Catrice akurat mam na sobie i bardzo go lubię, nie wyrządził mi żadnej krzywdy ;) Polubiłam również piankę z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie niestety catrice HD bardzo zapychał. Ale ja stosowałam go codziennie. Płyn facelle musi zawsze być u mnie w lazience :) to produkt uniwersalny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może używany od czasu do czasu nie zrobiłby Ci żadnej krzywdy, ale chyba lepiej nie ryzykować. Faktycznie, Facelle może sprawdzić się do wielu rzeczy, zdarzało mi się myć nim twarz, kiedy nie miałam akurat nic pod ręką ;)

      Usuń
  8. Yves Rocher znam i bardzo lubię ♥ Isane także a chusteczki bebauty używam regularnie ♥
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę wspólnych ulubieńców, super :)

      Usuń
  9. Znam olejek z Vis Plantis i dwuwazowy płyn z YR, który kiedyś, kiedyś, zanim natrafiłam na swoich demakijażowych faworytów, bardzo ceniłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, chętnie się dowiem, co skradło Twoje serce!

      Usuń
  10. Znam tylko olejek z Isany ;) Też już mam resztki, trzeba będzie zrobić zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższa pora, bo bez niego ani rusz! :D

      Usuń
  11. Wow! Ile kosmetyków! To wszystko z grudnia? Chyba jestem mega zaniedbana, ponieważ mi się w grudniu skończył lakier do włosów, szampon i fluid. Może skuszę się na krem do rąk - ostatnio mam problem z suchymi dłońmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo kupuję = dużo zużywam ;). A co do kremu do rąk, to zimą nie wyobrażam sobie bez niego życia, Tobie też radzę się w niego zaopatrzyć!

      Usuń
  12. Moją przyjaciółke Catrice uczulił, twarz miała jak poparzoną cała czerwona przez miesiąc nie mogła się malować. 😱

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, pierwszy raz słyszę o tak drastycznej reakcji na ten podkład... Współczuję.

      Usuń
  13. Ziaja moja marka, reszty nie znam, ale może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi denkowanie idzie słabo. Wiele kosmetyków otwieram i prawie nigdy ich nie kończę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie projekt bardzo zmotywował, chociaż już dawno pogodziłam się z tym, że produkty kolorowe używam, a nie zużywam ;)

      Usuń
  15. Bardzo fajny pomysł z tym projektem - u mnie w łazience zalega jeszcze sporo starych kosmetyków, z którymi obiecałam sobie zrobić porządek w tym roku. Teraz wykańczam płyn do demakijażu i już rozglądam się za jakimś nowym. Za to dzielnie i codziennie wklepuję w skórę krem z ozonem - to mój hit od listopada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to idealny czas to ogarnięcia kosmetyczki! A co robi krem z ozonem, bo pierwsze słyszę? :)

      Usuń