wtorek, 30 stycznia 2018

Bitwa korektorów: Makeup Revolution vs. Tarte

Witajcie :*

Ostatnimi czasy głośno w internetach na temat dwóch korektorów - jeden, bardziej luksusowy zdobył sławę dzięki swoim fantastycznym właściwościom. Drugi, tańszy, znany jest z tego, że pragnie dorównać pierwszemu. Czy mu się to udaje? Który warto wybrać?

Makeup Revolution Conceal&Define, Tarte Shape Tape

Makeup Revolution Conceal and Define Concealer 

Cena: chyba ze względu na niesamowite zainteresowanie, tam, gdzie da się jeszcze kupić korektor (mówię o stronach polskich), cena podskoczyła w ostatnim czasie o kilka złotych. Ehh, prawa rynku. Ja zapłaciłam w pierwszym "rzucie" na cocolicie 19,90 zł/3,4 ml, co daje 5,85 zł za 1 ml produktu.
Dostępność: internet (niektóre polskie drogerie, strona producenta). 
Ilość odcieni: 
Skład: 18
Aqua, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Dimethicone Crosspolymer, Cyclopentasiloxane, Phenyl Trimethicone, Isododecane, Isobutylmethacrylate/Bis-Hydroxypropyl Dimethicone Acrylate, Cyclopemtasiloxane, Ethylhexyl Palmitate, Quaternium-90 Bentonite, Propylene Carbonate, Butylene Glycol, Polymethylsilsesquioxane, Cetyl PEG-PPG-10/1 Dimethicone, Hydrogenated Castor Oil, Silica, Sorbitan Sesquioleate, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Triethylhexanoin, Cetyl PEG/PGG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hexyl Laurate, Lecithin, Polyhydroxystearic Acid, Isopropyl Myristate, 2-Ethylhexyl Palmitate, Isostearic Acid, Polyglycerol-3 Polyricinoleate, Tocopheryl Acetate, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Rosa Rubiginosa (Rosehip) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Camellia Sinensis Leaf Extract, (+/-) CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499

Tarte Shape Tape

Cena: ja kupiłam na stronie producenta w cenie 121 zł/10ml (udało mi się trafić na darmową wysyłkę), co daje 12,10 zł/1ml w polskich sklepach sprowadzających produkty z USA trzeba zapłacić 160-170 zł. 
Dostępność: internet (strona producenta, sklepy importujące z Ameryki).
Ilość odcieni: 14
Skład:
Skład korektora Shape Tape Fair Neutral

Makeup Revolution Conceal and Define, Tarte Shape Tape

Opakowanie MUR jest trochę mniejsze, sam aplikator nieco smuklejszy, ale poza tym bardzo podobny - duży, "błyszczykowy", z delikatnym wgłębieniem pośrodku. Obydwa pachną niezbyt mocno i trochę chemicznie, MUR bardziej jak farba, Tarte trochę jak płyn do robienia baniek mydlanych. Nie jest to jednak uciążliwe w użytkowaniu, właściwie nie czuję tego podczas aplikacji, a zupełnie podczas noszenia. Konsystencja Tarte jest minimalnie gęstsza, MUR odrobinę lżejsza. 

Porównanie kolorów:


Makeup Revolution Conceal&Define C2, Tarte Shape Tape Fair Neutral

Od lewej: Makeup Revolution Conceal&Define C2, Tarte Shape Tape Fair Neutral

W zestawieniu z innym popularnymi korektorami:

Makeup Revolution Conceal&Define C2, Tarte Shape Tape Fair Neutral, Catrice Liquid Camouflage 005, 010, 020, Nyx Gotcha Covered Alabaster

Od lewej: Makeup Revolution Conceal&Define C2, Tarte Shape Tape Fair Neutral, Catrice Liquid Camouflage 005, 010, 020, Nyx Gotcha Covered Alabaster.

Test trwałości pod oczami, z lewej MUR, z prawej Tarte:


14:00 - skóra bez makijażu.
14:06 - tuż po nałożeniu obu korektorów za pomocą gąbki.
14:14 - przypudrowane za pomocą MUR Lace Baking Powder.
14:55 - kompletny makijaż, początek testu.
22:27 - po całym dniu, przed zmyciem.

Jak widzicie korektory nosiłam ok. 7,5 h. Pod oczami wyglądały bardzo podobnie (TŻ nie wychwycił różnicy), ja widziałam minimalną różnicę w kryciu na korzyść Tarte, na zdjęciu nie jest ona zauważalna. Traktowałam je tak, jak zwykle - nałożyłam na lekki krem pod oczy, przypudrowałam zwilżoną gąbką. Zmarszczki pod oczami były zauważalne, ale zawsze tak jest. Przy moim standardowym utrwaleniu żaden się nie rozmazał, nie zebrał w liniach mimicznych. Gdybym nie wiedziała, że mam nałożone dwa różne produkty, to może dałabym się nabrać. 

Podsumowując: 
jeśli macie możliwość wydania większej kwoty, nie lubicie walk o towar jak za komuny, nie przeszkadza Wam zamawianie z zagranicy, bardzo zależy Wam na kryciu, wolicie rzadziej uzupełniać kosmetyczne zapasy - możecie zdecydować się na Tarte.
Jeśli Waszym priorytetem jest niska cena, nie macie nic przeciwo "polowaniu" na kosmetyki lub kupowaniu za granicą, potrzebujecie szerszej gamy kolorystycznej dla osób typowo czarnoskórych, kompletujecie kufer wizażysty - MUR będzie dobrym wyborem. 
Obie marki deklarują się jako Cruelty Free, więc nie musicie się tym sugerować w procesie wyboru ;). Ja będę używać tych produktów naprzemiennie, a kiedy mi się skończą, zapewne zapoluję na MUR. Może do tego czasu sytuacja na rynku się unormuje, póki co mamy pod tym względem pole bitwy. 

A Wy znacie już te produkty? Jacy są Wasi korektorowi ulubieńcy?

Buziaki :*

51 komentarzy:

  1. Lubię markę MUR, więc prędzej skusiłabym się na tę wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, bardzo praktyczna , wiem dokładnie co i jak dzięki Tobie, dziękuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo o nich słyszałam , jednak osobiście nie testowałam żadnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O wygladaja bardzo podobnie, jezeli znajde to kupie MUR :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli będzie tylko dane mi dorwać korektor MUR to tak zrobię ale aktualnie kupić go graniczy z cudem :D !

    OdpowiedzUsuń
  6. Głośno o tym korektorze ;) Z pewnością go spróbuję, jak tylko uda mi się go dorwać :D Mówię oczywiście o tym z MUR ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam się na korektorach, ale z wyglądu bardziej podoba mi się ten po lewej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, opinia z zewnątrz zawsze się przyda :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dobrze utrwalony trzyma się bez zarzutu :)

      Usuń
  9. Ale rozbudowana prezentacja kosmetyków. MUR, muszę upolować :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Już czaję się na korektor MUR. Kiedy tylko go znajdę na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sklepy szybko uzupełnią zapasy!

      Usuń
  11. Ja ten z Mur kupię ale dopiero jak przejdzie ten szał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Ci się nie spieszy, to lepiej zaczekać ;)

      Usuń
  12. Chciałam mieć obydwa, ale poki co nie mam żadnego ;) Strasznie mnie boli, ze kosmetyki MUR to chamskie kopie innych znanych i do tej pory raczej je omijałam, ale na korektor się pewnie skuszę, o ile uda mi się kiedyś go dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że za jakiś czas szał przycichnie, bo wszyscy już będą mieli ;)

      Usuń
  13. Planuję nabyć obydwa, Tarte dogadałam ze znajomą znajomego (xD) a na MUR poluję właśnie, wszak C1 wszędzie wykupione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mieć takich krewnych i znajomych królika ;D

      Usuń
  14. A wiesz że nie znam ani tego ani tego! skandal to jest i muszę nadrobić a mój ulubiony to estee lauder ale mi się skończył już a drogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to najwyższa pora się zaopatrzyć :D Bez korektora ani rusz!

      Usuń
  15. Do tej pory kosmetyki MUR bardzo fajnie mi się sprawdzały. Myślę, że ten szum niedługo minie i spokojnie będzie dostępny. tak jak było z podkładem catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę - trzeba przeczekać ;)

      Usuń
  16. Super właśnie szukam dobrego korektora. Myślisz, ze poradzą sobie z sincami (niestety genetycznymi) pod moimi paczałkami ? Oczywiscie nie oczekuje cudów ale wszysykie korektory albo sie odznaczaja po kilku godzinach albo znacznie uwydatniaja zmarszczki mimiczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do tej pory to najlepsze korektory w mojej kolekcji, więc myślę, że warto spróbować :)

      Usuń
  17. Masz identyczne oczy jak moja koleżanka z dawnych szkolnych czasów ;) aż sprawdziłam w zakładce "O mnie" czy to nie ona :D. Dla mnie mój najlepszy korektor odkryłam w Japonii <3 mam nadzieję, że on mi się nigdy nie skończy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no proszę :D A cóż to za azjatyckie cudo?

      Usuń
  18. Właśnie poluję na MUR od kilku dni... Mimo wielkiego halo wokół Tarte, postanowiłam go sobie odpuścić, skoro jest niedostępny w europejskich drogeriach. Wiem, że można go kupić w tak zwanych insta-shopach, ale tej instytucji również nie rozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamówiłam prosto od producenta, ale wiadomo, zawsze to ryzyko dodatkowych kosztów i trochę dłuższy czas oczekiwania...

      Usuń
  19. Zamówiłam korektory z Tarte i właśnie do mnie idą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Cytując klasyka "To po co przepłacać?" :D

      Usuń
  21. Pewnie skusiłabym się najpierw na MUR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenowo wypada korzystniej, więc nie dziwię się ;) No i można go dostać w Polsce.

      Usuń
  22. W końcu czytam jakieś porównanie tych dwóch korektorów i przynajmniej już mam pewność, że oprócz ceny niewiele je różni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to dla Ciebie główne kryterium wyboru, to śmiało bierz MUR :)

      Usuń
  23. Aż wstyd się przyznać, ale nie znam ani jednej ani drugiej marki. Jednak ten test świetnie pokazał, że droższe niekoniecznie znaczy lepsze i czasem po prostu nie warto przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przede wszystkim zawsze warto najpierw poszukać opinii na necie ;D.

      Usuń
  24. Widzę, że jesteśmy podobnymi bledziochami - jasne i żółte :) Od kilku dni mam MUR C2 i wstępne wrażenia na plus. Tarte mnie ciekawi, ale nie umiem polować u nich na darmową wysyłkę, ostatnio niby była, a w koszyku i tak się chyba pokazywała (dostałam ostrzeżenie od koleżanki).

    OdpowiedzUsuń