piątek, 13 stycznia 2017

Pierwsze wrażenie: Miss Sporty Designer Gel Eyeliner 24 HR

Witajcie :*

W mrocznej otchłani temperówki ostatnie tchnienie wydała moja ulubiona czarna kredka do oczu... Ze smutkiem pożegnałam avonowskiego SuperShocka, który w bardzo wielu przypadkach zastępował mi eyeliner. Ale jako że natura nie znosi próżni, postanowiłam szybko uzupełnić moje kosmetyczkowe braki. Padło no coś szybko i łatwo dostępnego - żelową kredkę do oczu Miss Sporty. Czy to godny następca?


Info ze strony rossmann.pl (producent nie mówi za wiele):
Miss Sporty, Studio Lash Designer Gel 24h. Długotrwały, żelowy eyeliner. Testowane oftalmologicznie. (Dla niezorientowanych - okulistycznie. Codziennie uczymy się czegoś nowego...)

Cena: 12, 29 zł

Dostępność: szafy Miss Sporty w Rossmannie

Mój kolor to 001 Black Designer, z tego co widziałam w necie jest jeszcze szara, granatowa i brązowa.


Kredka ma postać wysuwanego sztyftu, z jednej strony wygodną - bo nie trzeba temperować, z drugiej strony jednak niemal niemożliwe jest uzyskanie naprawdę ostrej i precyzyjnej końcówki. Jest miękka, łatwo się nią rysuje. Po nałożeniu można ją rozetrzeć i wykonać klasyczne smoky eye, jednak trzeba pracować dość szybko - zastyga i po chwili jest już nie do ruszenia. Nałożyłam ją wczoraj w ramach testów w lekko roztartą kreskę na górnej powiece - trzymała się bez uszczerbku aż do zmycia. Ponosiłam ją też chwilę na dolnej linii wodnej - po ok. 3 godzinach testu (kiedy ją zmyłam) była lekko wytarta, przyciemnienie było jednak dalej zauważalne.

Postanowiłam zrobić jej porównanie trwałości z dość popularnym eyelinerem  żelowym Maybelline. Ma od niego trochę mniej nasycony kolor, ale nadal krycie jest ładne, na oku wygląda naprawdę dobrze. Następnie spryskałam je dość obficie wodą - jak widzicie nie zrobiło to na nich wrażenia. Dopiero po chwili szorowania palcem zaczęły ustępować, nie był to jednak "pandzi rozmaz".

Z lewej Maybelline, z prawej Miss Sporty

Podsumowując jestem z tej kredki naprawdę zadowolona, jeżeli w trakcie dalszego używania nie zauważę jakiś problemów, to być może zaopatrzę się w wariant brązowy. Stosunek ceny do jakości jest naprawdę dobry, polecam spróbować! 

Znacie te kredki? Może macie swoich ulubieńców w tej kategorii?

Buziaki :* 

20 komentarzy:

  1. Oj do Miss Sporty dawno nie zaglądałam, a skoro jest fajna to może ;) Chociaż narazie bardo polubiłam się z kredką kohl z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie miałam nigdy kredki z Inglota, ale doceniam ich cienie :) Miss Sporty jest trochę niepozorna, ale ta kredka jest godna uwagi.

      Usuń
  2. Nie miałam jej nigdy, za to miałam takie zwykłe kredki i niestety jak dla mnie to buble. Ale ta nie wygląda źle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa, zwykłych nie miałam, bo w 99% stawiam na żelowe, które mają zazwyczaj lepszą trwałość :)

      Usuń
  3. Rzadko ostatnim czasem używam kredek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierasz eyeliner czy w ogóle rezygnujesz z podkreślania linii rzęs? :)

      Usuń
  4. Baaardzo dawno się nie malowałam kredkami;) czas więc sprbować ! świetny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam nic z tej marki :) Może na kolejnym -40% coś upoluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za takie grosiki na pewno będzie warto :)

      Usuń
  6. Nie potrafię używać eyelinerów, dlatego zazwyczaj korzystam z kredki do oczu :) Wolę nie używać niczego płynnego, bo jeszcze nie mam wprawy w rysowaniu kreseczek. Ale ten produkt mi się podoba i poszukam go przy najbliższej okazji w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie spróbować eyelinerów żelowych w słoiczkach i bardzo precyzyjnych pędzelków - ja też nie jestem mistrzem kresek, ale to bardzo ułatwia sprawę ;) Można też użyć miękkiej kredki z pędzelkiem - wtedy obywamy się bez dodatkowego produktu, a efekt podobny.

      Usuń
  7. nie znałam tej kredki :) ostatnio bardzo rzadko używam eyelinera lub kredki, a ostatni, który kupiłam był wspomniany przez Ciebie Maybelline :D
    pozdrawiam :)
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go już bardzo długo i jestem wciąż zadowolona :)

      Usuń
  8. Tej nie miałam, ja używam Avonowych kredek, ale z chęcią kiedyś się skuszę na coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Avonu też bardzo lubię, SuperShocki są super :D

      Usuń
  9. Generalnie Miss Sporty ma niezłe kredki i eyelinery, chociaż trafiałam też na lepsze. Ta kredka wygląda całkiem ładnie, szkoda tylko, że nie da się jej zaostrzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony brak temperowania to plus, z drugiej minus... Zależy czego się oczekuje ;)

      Usuń
  10. A ja muszę wreszcie spróbować żelowych kredek z Avonu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je bardzo lubię, szkoda tylko, że gama kolorystyczna jest dość uboga. Marzy mi się granat, turkus, bordo <3

      Usuń