sobota, 3 czerwca 2017

Nowości kosmetyczne: maj 2017

Witajcie :*

Skończył się maj. Mimo, że w tym roku temperatury szalały, to ostatecznie nadeszła wiosna, a wraz z nią w mojej kosmetyczce pojawiło się wiele nowości. Zapraszam!





W ramach współpracy z marką Synchroline otrzymałam do przetestowania dwa produkty: SynchroUrea 15 (emulsję do ciała) oraz Aknicare Sun SPF 30 (krem z filtrem). Postanowiłam je porządnie przemaglować, więc na konkretne recenzje jeszcze chwilę musicie poczekać, ale pierwsze wrażenie wywarły korzystne.


W ostatnich tygodniach zaczęłam zmieniać pielęgnację twarzy (jeśli będziecie ciekawi, to napiszę o tym więcej), w wyniku czego w moim domu pojawił się osławiony Effaclar Duo(+) od La Roche-Posey, w zestawie znalazł się też mały żel do mycia twarzy z tej samej serii. Przy zakupach gratis dostałam próbkę kremu Yoskine Bamboo-Sei Intense. Ostatniego jeszcze nie używałam, z Effaclaru jestem zadowolona. Żel raczej przeciętny.


Wróciłam do chłodzącej mgiełki z mentolem i wit. C od Ziai - daje ulgę rozgrzanej skórze, w autobusie bez klimy staje się wybawieniem! Uzupełniłam także zapasy filtrów do ciała - zdecydowałam się na Bielenda Bikini Ultra lekkie kokosowe mleczko do opalania SPF50. Pierwsze wrażenie pozytywne, choć liczyłam na trochę bardziej kokosowy zapach. Zakupiłam także suchy szampon od Farmony z linii Herbal Care Piwonia - jest ok. Złapałam także peeling od Organic Shop w wersji Kenyan Mango - pachnie jak galaretki w cukrze :D.


Złapałam także dwa kremy do rąk z Isany - super lekki Tropical i troszkę bogatszy Almond Cream. Zaopatrzyłam się także w polecany przez wiele osób żel do skórek Sally Hansen


W ostatnich dniach promocji w Rossmannie złapałam krem CC 123 Perfect od Bourjois. Wyrabiam sobie ciągle opinię, ale ogólnie nie jest źle. O korektorze Catrice pisałam Wam niedawno, podobnie jako o płynnym rozświetlaczu Bell Magic Jungle.


W celu popełnienia artystycznego makijażu zakupiłam eyeliner Lovely Pop. Klasycznie na oku sprawdza się średnio (kiepskie krycie), ale do drobnych detali bardzo dobrze. Moja kolekcja matowych szminek w kredce Golden Rose powiększyła się o odcień 07 oraz 18 (kompletnie o niej zapomniałam przy robieniu zdjęć), pomadkę Velvet Matt recenzowałam tutaj. Miyo Melon Kiss Tinted Lip Balm jest bardziej balm niż tinted, ale pachnie ładnie. Bell Chameleon Lipstick opisałam tu. Cienie Wet'n'Wild Comfort Zone kupiłam przede wszystkim ze względu na jeden odcień - ciepły brąz opalizujący na morski, ale inne kolory też okazały się całkiem fajne. O cieniu Sensique Top Color w odcieniu Terracotta jeszcze poczytacie, więc nie będę spoilerować, a kredkę do brwi Golden Rose już dobrze znacie.


Postanowiłam przetestować sposób na dezynfekcję gąbki do makijażu, aby móc posiłkować się nią podczas pracy na klientkach. W tym celu zakupiłam gąbeczkę z H&M, gdyż uznałam, że mniej mi będzie szkoda, jeśli zniszczy się coś za 10 zł (moja standardowa gąbka kosztowała 3 razy tyle). Okazało się, że test zdała pomyślnie, do aplikacji podkładu się nadaje, choć jest twardsza niż jajeczko z Real Techniques. Za tę cenę jednak jest ok. Na Aliexpress kupiłam sobie zestaw taniutkich sztucznych rzęs (ciągle uczę się ładnego przyklejania, więc wybieram najtańszą opcję). Mogliście je oglądać w tym makijażu. Jako że lato nadeszło i skóra się świeci jak szalona, to zakupiłam bibułki matujące Wibo. Są niedrogie, niewielkie i spełniają swoje zadanie.

O czym macie ochotę poczytać? Jakie zakupy w popełniliście w ostatnim miesiącu?
Buziaki :*

30 komentarzy:

  1. chłodząca mgiełka z ziaji jest bardzo fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją w zeszłym roku i ratowała mi życie :)

      Usuń
  2. Peeling mango mam w zapasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, nie wiedziałam że jest kokosowy krem do rąk Isany.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Organic Shop, fajna, tania marka z dobrymi składami :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Te kosmetyki z Synchroline bardzo mnie ciekawią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. sporo fajnych rzeczy Ci wpadło ;) ten peeling mango mnie kusi- dla samego zapachu wypróbowałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupuję tylko produkty cruelty-free, więc większość niestety nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może polecisz mi jakieś perełki? :)

      Usuń
  8. Fajny przegląd. Kilka rzeczy mam i ja i akurat same co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Korektor Catrice bardzo lubię, podobnie jak żel do skórek SH :). Rzęsy z Ali mam chyba te same, zresztą mam dużo różnych w tych opakowaniach i niektóre są super a inne słabe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dają radę ;) Po tym jak załatwiłam jedne rzęsy Ardell przy wyjmowaniu z opakowania, dałam sobie bana na zakup droższych rzęs... xD

      Usuń
  10. Niezły zestawik :) ja czaję się na ten filtr od Bielendy, mam fazę na ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ulala sporo nowości :) Rzęski super sprawa, muszę w końcu zrobić większe zamówienie z alie, bo znikają w expresowym tempie w sezonie ślubnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością! Fajnie, że jest możliwość nałożenia tańszych rzęs - nie obciążasz kosztami klientki, a w razie zniszczeń możesz bez problemu nałożyć nową parę ;)

      Usuń
  12. Te cienie Wet'n'Wild wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tę serię z La-Roche Possay uwielbiam. Jest genialna!

    OdpowiedzUsuń