poniedziałek, 2 października 2017

Kredki dla dużych dziewczynek | Moja opinia o: Bell Hypoallergenic Long Wear Lip Pencil

Witajcie :*

Już jutro mój pierwszy dzień na uczelni. Domyślacie się zapewne, jakim optymizmem mnie to napawa. Jesień, magisterka, ogólnie jestem na nie. Mam ochotę wrócić do czasów dzieciństwa, gdzie powrót do szkoły wiązał się z pewną dozą ekscytacji - nowy piórnik, plecak, zeszyty, kredki... Wybieranie ich zawsze potrafiło choć trochę osłodzić gorzki smak września. Teraz jestem już duża, ale kredki lubię dalej :D. Na studiach nie mam co prawda zbyt wielu okazji do ich używania, dlatego przerzuciłam się na kredki dla dużych dziewczynek. Dzisiaj opowiem Wam o nowych konturówkach do ust Bell Hypoallergenic - czy poprawiły mi humor w ten smutny czas?







Od producenta:

Precyzyjnie obrysowuje kontur ust umożliwiając regulowanie ich kształtu i staranną aplikację pomadki. Sprawia, że makijaż jest nienaganny, nie rozmazuje się i utrzymuje wiele godzin. Przebadana pod kontrolą lekarza dermatologa. Odpowiednia dla osób o cerze wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień. 

Cena/dostępność: 

internet głosi, że cena to 12,99 zł i można je zakupić w Hebe i Rossmannie oraz drogeriach tradycyjnych (czyli tam, gdzie szafy Hypoallergenic).


Skład:


W ofercie pojawiło się 6 odcieni, wśród których chyba każdy znajdzie coś dla siebie - gama powinna zaspokoić fanów nudziaków, czerwieni i ostrego różu.



Konturówka jest wykręcana, identyfikację odcienia umożliwia oznaczenie na górze kartonika, kolor opakowania bezpośredniego i numerek na jego spodzie. Do tej pory nie dostrzegłam problemów w działaniu mechanizmu, kredkę można bez problemu wkręcić i wykręcić. Produkt niemal nie pachnie, zwłaszcza na ustach. Po nałożeniu sporej ilości na dłoń i wsadzeniu w to nosa czuć bardzo, bardzo subtelny aromat - przyjemny, trudny do określenia.



Konturówki łatwo nakładają się na usta, przy rysowaniu obrysu suną bez problemu, przy wypełnianiu całych warg trzeba się odrobinkę bardziej postarać ze względu na samą formę produktu - wiadomo, małym rysikiem musimy się trochę namachać.

Swatche:

Na dłoni:



Na ustach:


Trwałość

Konturówki są trwałe, choć może nie supertrwałe. Ze względu na fakt, że nie jest to kosmetyk zastygający (jak płynne pomadki), to delikatnie odbija się na szklankach. Ja tego typu produkty nakładam na ogół na całe ustach, nie tylko w formie obrysu. Po ponoszeniu każdego z kolorów mogę stwierdzić, że kontur ust utrzymuje się bez problemu przez długie godziny, środek trochę się wyciera (nie robi przy tym brzydkich niespodzianek w postaci kruszenia itp.) od mówienia, ja mam też taki tik, że często zaciskam wargi. Zaletą jest to, że produkt jest niewielki i precyzyjny - łatwo można schować do kosmetyczki w razie potrzeby poprawić. Nie zauważyłam żadnego rozmazywania poza kontur ust - myślę, że pod tym względem sprawdzą się także u osób, które typowo rysują kontur i wypełniają go pomadką. 



Z pewnością warto je sprawdzić - szczególnie, że zbliża się wielka promocja w Rossmannie! Będziecie wtedy mogli przetestować je za grosze :) 

A jak Wy zwykle malujecie usta? Jakie kolory królują u Was jesienią?

Buziaki :*

60 komentarzy:

  1. Natural i Pink Nude to moje faworyty :) Ja też jutro wracam na uczelnie (niestety). Świetny wpis !

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne odcienie mają, już sobie dwa kolorki wypatrzyłam i napewno je kupię przy najbliższych promocjach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tych kredek, ale chętna bym je wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Mauve - zdecydowanie mój kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydają się fajne :) Acz wolę klasyczne temperowane konturówki, bo to tych wykręcanych nigdy nie mam wyczucia i szybko kończą połamane od za mocnego nacisku :D (a nacisnąć muszę, bo mam bliznę na ustach, na której delikatnie nakładana konturówka nie chce osiąść). Tea Rose i Natural to super odcienie :) pozdrawiam! Blonde Kitsune

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakbyś je trochę podgrzała i spróbowała nałożyć taką trochę zmiękczoną? Może wtedy udałoby Ci się zredukować nacisk i osiągnąć oczekiwany efekt.
      Pozdrawiam również :*

      Usuń
    2. A próbowałam, ale szczerze mówiąc za dużo z tym babraniny - kiedy się maluję, chcę nałożyć konturówkę i przejść do wypełniania, a nie szukać w toaletce zapalniczki :D

      Usuń
    3. No w sumie tak - rano liczy się, żeby było szybko i na temat ;D

      Usuń
  6. A ja bym się wróciła na studia :D A odcienie konturówek bardzo uniwersalne :) Tea Rose i Classic Red - te bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś za tym zatęsknię, ale wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma ;D

      Usuń
  7. Bardzo ładne. Zdjeica super przedstawiają stan faktyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się zrobić pomocny wpis :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłabyś w niej wyglądać naprawdę ciekawie! :)

      Usuń
  9. Chyba nie znalazłabym tutaj odcienia idealnego dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  10. kolory bardzo ładne ;) podczas promocji w Rossmannie pewnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kolory, moim zdaniem produkty z Bell moim zdaniem są bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda ze nie mam dostepu do Bell, chetnie bym je zakupila :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pink Nude, Natural i Mauve są zdecydowanie najładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo,że kredek nie używam, to mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyglądają te czerwienie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam nigdy konturówek, wolę błyszczyki i pomadki. Te mają bardzo ładne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie wyklucza - konturówki mogą pomóc Twoim produktom ładnie utrzymywać się przez cały dzień ;)

      Usuń
  17. Też je mam i bardzo lubię. Mi najbardziej piąteczka wpadła w oko :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się, że są wysuwane a nie do strugania. Nie radzę sobie z tymi w kredce, mam wrażenie, że większość pochłania strugaczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cierpię potem czyścić temperówek z reszty kredek... Brr

      Usuń
  19. Mauve i Tea Rose mnie urzekły! Pięknie Ci w nich! Coś czuję, że chyba w najbliższym czasie zawitam do Rossmana, choćby dla przetestowania w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie daj znać, czy się skusiłaś i jak wypadły testy! :)

      Usuń
  20. Nie znam ich, ale ogólnie nie przepadam za marką Bell

    OdpowiedzUsuń
  21. Och, Tea Rose to coś dla mnie! Od miesięcy szukam takiego koloru i nie mogę go znaleźć. Już sobie zapisuję! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają świetnie. Marka Bell się rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha, świetny tytuł posta. Zastanawiałam się, czy może jakieś specjalne do malowania modnych ostatnio kolorowanek, a tu jednak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Face chart to taka kolorowanka dla dużych dziewczynek :D

      Usuń
  24. Moze podczas promocji sie na skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam natural, sliczny kolor, ale aż tak intensywnie nie wyglada jak u Ciebie na zdjęciu.Tak jak mówisz, żeby byl taki brązowy, to trzeba mocno sie namachać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto też wziąć pod uwagę, że dużo zależy od naturalnego koloru ust ;)

      Usuń