piątek, 9 grudnia 2016

Moja opinia o: Bell All Day&Night Nawilżający olejek do ust

Witajcie :*

W Biedronkach pojawiła się kolejna fala nowości - tym razem postanowiłam przeprowadzić test Bell All Day&Night Moisturizing Lip Oil. Jak się sprawdza i czego można się po nim spodziewać?





Produkt możecie zakupić w Biedronce, w szafie Bell. Dostępne są 3 opcje kolorystyczne: pomarańczowy, czerwony i bardzo ciemny róż (ja wybrałam kolor nr 1, czyli oranż). Cena to 8,99 zł. Objętością producent się nie chwali, opis samego kosmetyku jest równie enigmatyczny: Nawilżający olejek do ust. Na półeczce można było jeszcze dojrzeć jakieś znikome informacje o zawartych w nim olejkach, ale niestety nie pamiętam co tam było dokładnie. Tak czy siak niewiele.

Skład:


 Zapakowany jest w typowy błyszczykowy pojemniczek z aplikatorem gąbeczkowym, mocno spłaszczonym. Opakowanie wykonane jest z raczej solidnego plastiku, nic się samo nie odkręca ani ni wylewa do torebki. Jest transparentny, na ustach pozostawia bardzo delikatny odcień. Ma mocno błyszczące wykończenie, przypomina raczej gęstszy błyszczyk, niż to, czego można się spodziewać po nazwie "olejek". Naturalne olejki gdzieś tam w składzie są, owszem, jednak króluje parafina. Także na jakieś odżywcze działanie nie możemy za bardzo liczyć.


Widać w nim inspirację produktem Clarins. Pachnie delikatnie, jakby owocowo, lekko chemicznie, czuć go nieco na ustach, mnie to nie przeszkadza, ale jeśli jesteście wrażliwi na zapachy, to upewnijcie się, że aromat Was nie drażni. Nosi się przyjemnie, jak na taką niezastygającą formułę, dość dobrze się trzyma. Nie wysusza, jest niegłupią odskocznią od wszędobylskich matowych pomadek. Włosy raczej się do niego nie lepią, da się przeżyć, choć ja i tak wolę spiąć, żeby uniknąć rozmazu na pół twarzy. Chroni usta przed zimnem i wiatrem, nadaje się na tę porę roku.



Podsumowując: fajna opcja na zimę, do zabezpieczenia ust przed czynnikami atmosferycznymi nadaje się dobrze, wygląda ładnie i świeżo, kosztuje niewiele. Jeżeli lubicie takie błyszczykowe formuły, to powinien Wam się spodobać.

A jakich produktów do ust Wy używacie zimą? Maty czy błysk?

Buziaki :*

45 komentarzy:

  1. Ja zimą stawiam na balsamy na zmianę z klasycznymi pomadkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też zazwyczaj tak jest, ale jestem sroką na nowości ;D

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie olejkowe i błyszczykowe formuły, chętnie go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie myślę, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  3. Staram się używać raczej nawilżających produktów zimą, bo i tak moje usta są mocno wysuszone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To duży problem zimą, sama ostatnio borykam się z przesuszeniem ;)

      Usuń
  4. moje usta są na tyle wymagające , że nie korzystam z tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio jakoś strasznie rzadko błyszczyków używam, przerzuciłam się w 95% na pomadki ;). Szczególnie właśnie denerwują mnie przy rozpuszczonych włosach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie też, ale ostatnio mam taki masakryczny problem z ustami, że moje ukochane maty wyglądają potwornie, dlatego robię krótką odskocznię. O dziwo się nie klei do włosów, a też się tego obawiałam. Jedyne problem jest taki, że jak już mi te włosy wlecą na usta, to zaraz mam błyszczyk na okularach, ale cóż, i tak jest nieźle ;D

      Usuń
  6. Ja ostatnio przerzuciłam się na maty, ale takie połyski delikatne też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wielką fanką kolorowych matów, ale ze względu na ogromne problemy z przesuszeniem muszę od nich na chwilę odpocząć ;)

      Usuń
  7. Bardzo fajny produkt, muszę rozejrzeć się za nim w mojej Biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie pokazałaś jak się prezentuje na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda jak typowy bezdrobinkowy błyszczyk ;)

      Usuń
  9. Zobaczyłam go u Ciebie w południe i kupiłam przy okazji zakupów weekendowych :D dam znać jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się fajny!

    Zapraszam na nowy post! Sprawdź KONKURS na końcu wpisu - DO WYGRANIA KOSMETYKI!
    ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM



    OdpowiedzUsuń
  11. Aż jestem ciekawa tego błyszczyku, bo uwielbiam kosmetyki od Bell. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie formuły, to powinien Ci się spodobać :)

      Usuń
  12. Wygląda ciekawie, ale to nie mój odcień.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety płynne produkty mnie nie przekonują. Nie lubię specyficznego uczucia na ustach. Ale może po prostu się starzeję ;) Zimą stosuję wazelinę i zwykłe, niezawodne pomadki nivea.

    OdpowiedzUsuń
  14. W zimie używam przede wszystkim pomadki mocno nawilżającej :) Latem zresztą też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie mam zimową wersję pomadki AA :)

      Usuń
    2. Mi wystarcza :) Zwykle używam Bebe albo Nivea i te też dają radę jak dla mnie ;)

      Usuń
  15. Jakoś mnie nie przekonuje :/ Ale to może dlatego, że po prostu kocham maty ;)
    we.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maty są super, ale jest taki stan ust, w którym trzeba odpuścić :)

      Usuń
  16. tak często jestem w Biedronce a nigdy nie zauważyłam tego produktu :) wydaje się być całkiem przyjemną opcją, chociaż faktycznie z uwagi na małą obecność olejków nie ma co liczyć na efekt "wow" :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość, więc mogłaś przeoczyć :)

      Usuń
  17. Ja ostatnio całkowicie odeszłam od błyszczyków, ostatnio preferuję pomadki w neutralnych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak pomadka, to w mocnym kolorze ;) Błyszczków prawie nie używam, tylko ostatnio ze względu na stan ust postanowiłam spróbować tej formuły.

      Usuń
  18. Ja zupełnie przerzuciłam się na matowe szminki oraz naturalne pomadki do ust nakładane pod nie właśnie w zimie. Nie lubię błyszczyków, a ten olejek trochę mi się z nimi kojarzy, zgadza się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ma cechy błyszczyku, ale jest mniej irytujący, niż można by się spodziewać. Matowe szminki lubię bardzo, niestety muszę od nich na chwilę odpocząć, bo mam problem z ustami...

      Usuń
  19. wiele plusów ma:) ja rzadko używam błyszczyków

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja stawiam na klasyczne pomadki nawilżające, peeling do ust Sylveco i maty :) Niewykluczone jednak, że się skuszę, bo lubię nowości :D
    P.S. Nominowałyśmy Cię do Liebster Blog Award, zapraszamy na naszego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nie stosowałam, ale chyba w końcu się skuszę. ;)
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja używam Carmex 😊 jakos nie trafiłam jeszcze na olejek ani pomadkę ktora by mnie zadowolila.

    OdpowiedzUsuń