niedziela, 17 czerwca 2018

Egzotyczne wakacje z Yves Rocher, Monoi de Tahiti

Witajcie :*

Już niedługo zacznie się sezon urlopowy - część z nas będzie miała okazję odbyć podróże za granicę, część posmaży się na polskiej plaży, niektórzy zostaną uwięzieni w betonowych miastach. Co zrobić, aby zachować wakacyjny klimat jak najdłużej albo wyczarować go w domu? Oto mała podpowiedź!





Od producenta:
Co to jest Monoi de Tahiti?
Monoi jest naturalnym kosmetykiem powstałym po połączeniu kwiatów Tiaré (Gardenia Tahitensis) i oleju z orzechów kokosowych. Olej wyciska się z suchego miąższu dojrzałego kokosa Cocos Nucifera. Pączki kwiatu tiare (Gardenia Tahitensis), symbolu narodowego Tahiti, które po zerwaniu muszą być wykorzystane najpóźniej następnego dnia, maceruje się w oleju z kokosów przez 10 dni. Jedynie Tahiti i jej wyspy mają odpowiednie warunki klimatyczne i rodzaj gleby pozwalające na wytwarzanie monoi. Jego właściwości zostały oficjalnie uznane w 1992 roku i olejek otrzymał nazwę, która jest gwarancją jego autentyczności i jakości.

Linia Monoi de Tahiti zawiera: nawilżającą mgiełkę do ciała, olejek rozświetlający, suchy olejek do ciała, szampon-żel pod prysznic, wodę toaletową.
Ja zdecydowałam się na zakup zestawu dwóch miniatur, który dla klubowiczów dostępny był w naprawdę dobrej cenie: 20 zł (trzeba było okazać ulotkę i kartę przy kasie). Łatwo nudzę się zapachami, wolno zużywam duże pojemności, dlatego dla mnie takie mini-duo jest czymś idealnym.


Woda toaletowa ma idealną pojemność do torebki bądź w podróży - 20 ml, zapakowana jest w bardzo przyjemną dla oka szklaną buteleczkę, atomizer działa bez zarzutu. Zapach jest dla mnie ciężki do opisania - nie wiem, jak faktycznie pachnie olej monoi, jednak dla mnie ten aromat nie jest po prostu sumą kwiatów i oleju kokosowego. Producent pisze o nim tak:
Woda toaletowa Monoi to zapach wakacji, rozgrzanego słońcem piasku, kąpieli w morzu. Niepowtarzalny zapach tahitańskich nut przeniesie Cię pod palmy kokosowe, na biały piasek pod lazurowym niebem.
Muszę się z nim zgodzić. To dla mnie połączenie aromatu olejku do opalania, jakichś egzotycznych, nieco orientalnych, słodkawych nut, nagrzanego słońcem drewna. Jest ciepły, ale w moim odczuciu nie "zimowy" (choć można go też wykorzystać w chłodne dni, aby przywołać letni nastrój). To raczej zapach z gatunku tych, które nie rozwijają się specjalnie i cały czas pachną podobnie, przynajmniej na mnie. Trwałość jednak jest dla mnie w pełni zadowalająca, wyczuwam go przez kilka godzin, jeśli już decyduję się na ponowną aplikację, to raz w ciągu dnia. W podtrzymaniu aromatu pomaga mi...


Rozświetlający olejek do ciała.
Mój egzemplarz ma idealną pojemność na wakacje - 50 ml. Jest szansa, że go zużyję w ciągu jednego lata i nie będzie kurzył się zapomniany w kącie przez resztę roku. Miniaturowe opakowanie mogłoby być bardziej dopracowane - plastikowa buteleczka jest co prawda lekka i nie stłucze się w walizce, ale otwór, którym wydostaje się produkt jest zdecydowanie za duży, przez co ciężko go dozować. Cieszyłabym się, gdyby producent wstawił tam jakiś ogranicznik. Idealnie nadaje się do wzmacniania i wydłużania trwałości zapachu wody toaletowej - razem tworzą wspaniały, uzupełniający się zestaw. Co się tyczy właściwości pielęgnacyjnych - jest to raczej typ suchego olejku, który dość dobrze wchłania się w skórę, nie pozostawiając lepkiej warstwy. Ja nakładałam go na ręce i nogi nawet podczas upałów i nie miałam żadnych nieprzyjemnych wrażeń - skóra była miękka, lekko nawilżona, gładka. Drobinki ładnie się rozprowadzają, pięknie migoczą w słońcu, będą się też doskonale prezentować w świetle lamp podczas szalonej imprezy. Bardzo ładnie podkreślą opaleniznę (moja jest bardzo delikatna, bo unikam słońca, jeśli lubicie mieć przybrązowioną skórę, to docenicie ten efekt). Na skórze wygląda tak:


Bardzo polubiłam ten zestaw i jeśli zobaczycie go jeszcze w którymś sklepie, to polecam się w niego zaopatrzyć. Bardzo uprzyjemniał mi ostatnie ciepłe dni i z pewnością będę po niego sięgać podczas zbliżającego się lata.

A jakie zapachy i produkty pielęgnacyjne Wy wybieracie latem? Macie jakieś ulubione zapachy na ten gorący czas?

Buziaki :* 

49 komentarzy:

  1. Lubię i używam takich mazideł z drobinkami latem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten zapach jest bajeczny. Znam go od chyba 20 lat ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero w tym roku miałam okazję powąchać, ale bardzo mi się spodobał :) Tak mi się właśnie kojarzyło, że chyba go lubisz!

      Usuń
  3. To to, co kupowałyśmy razem? Nie przepadam za takimi olejkami (ogólnie nie lubię olejków do ciała - stosuję je jedynie do włosów, czasem twarzy), więc to nie jest produkt dla mnie. Za to woda toaletowa wydaje się ciekawa i bardzo lubię takie wymiarowe formaty - nie za duża, nie za mała. Jak napisałaś - w sam raz do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ;) Ja ogólnie też nie jestem jakąś wielką fanką olejków, ale ten mnie o dziwo nie drażni. Bardzo lubię te ich miniaturowe zapachy, szkoda, że nie wszystkie występują w tej pojemności...

      Usuń
  4. rozświetlający olejek do ciała, bardzo fajny i bardzo fajnie,że w małej buteleczce, bo w tej dużej u mnie się marnowało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam problem ze zużywaniem dużych pojemności.

      Usuń
  5. Piekny zapach, kusi mnie zloty olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Intryguje mnie ten zapach, ale obawiam się, że nie byłby w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej powąchać, bo jest dosyć intensywny.

      Usuń
  7. Oj coś czuję, że ten produkt z drobinkami złota będzie hitem tego lata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten olejek z chęcią wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat te dwa produkty YR raczej mnie nie kuszą ;) Ogólnie markę lubię i często zaglądam do sklepu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest Twój ulubiony produkt od YR?

      Usuń
  10. Teraz Dostałam jakieś kupony właśnie od nich i przy okazji jak będę po drodze miała Yes Rocher to zaglądnę i może sobie kupię ten zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto - mam nadzieję, że uda Ci się je jeszcze dostać!

      Usuń
  11. Aaaa to błyszczące cudo jest stworzone dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie polyskujące kosmetyki są idealne na podkręslenie letnej, plażowej opalenizny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja też... Może kiedyś nam się uda ;)

      Usuń
  14. Wygląda fajnie, a te opakowania są wprost urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutkie, słodziutkie i śliczniutkie :D

      Usuń
  15. Muszę się mu bliżej przyjrzeć :) bardzo lubię sięgać po ich produkty i zaciekawiły mnie do żywego te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja marzę o wyprawie na Thaiti! <3 Chyba taniej, wyjdzie nie wyprawa do YR hahaha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, chyba nawet wykupienie całej serii wyjdzie taniej niż bilety :D

      Usuń
  17. Przede wszystkim zapachy świeże, letnie, nie duszące :) No i kosmetyki przede wszystkim orzeźwiające. Nie ma to jak po gorącym dniu letni prysznic z żelem chłodzącym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kupiłam sobie ostatnio żel chłodzący do stóp - co za ulga!

      Usuń
  18. Ten olejek wydaje się bardzo ciekawy, super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten olejek idealnie podkreśli letnią opaleniznę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubie kosmetyki YR, myślę że ta seria mi się spodoba!

    OdpowiedzUsuń