wtorek, 11 kwietnia 2017

5 za 20

Witajcie :*

Chyba nikt nie lubi przepłacać przepłacać, dlatego wydaje mi się, że seria 5 za... jest ciekawa nie tylko dla mnie, ale i dla Was. Dzisiaj opowiem Wam, jakie kosmetyki kolorowe za około 20 zł cieszą się moim uznaniem. Zapraszam!




1. Avon Mark żelowa kredka do oczu


Seria Mark pojawiła się niedawno w ofercie Avon i wzięła pod swoje skrzydła niemal całą ich kolorówkę. Żelowe kredki to następczynie moich ulubionych SuperShocków, dostępne są w 6 kolorach. Ja posiadam odcień Rich Copper - ciemniejszy brąz z bardzo delikatnymi drobinkami. Nie rzucają się one w oczy, przy lekkim roztarciu produktu robią się bardziej widoczne i ładnie urozmaicają makijaż. Kredka ma bardzo miękką formułę - prosto ze sztyftu nie wyrysujemy idealnych kresek (za to można do tego wykorzystać skośny pędzelek), łatwo się rozciera (dobra baza pod inne kolory), zastyga i dobrze utrzymuje się na powiece.

2. Golden Rose Longstay Precise Browliner 


Opisywałam Wam tutaj. Jestem nią urzeczona! Mój kolor (102) to dość jasny, neutralny brąz, który dobrze wpasowuje się w odcień moich włosów. Utrzymuje się bezproblemowo i jest wygodna w pracy. Polecam!

3. Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick


Tej pomadki chyba już nie trzeba nikomu przedstawiać. Moją pełną recenzję znajdziecie tutaj. Kolor 08 - prawdziwa petarda!

4. Makeup Revolution, I ♥ Makeup, Blushing Hearts


To seria wypiekanych potrójnych róży. Ja posiadam dwa odcienie - Blushing Heart (chłodniejsze, intensywniejsze, mocno landrynkowe i błyszcząco-drobinkowe kolory, czyli zdecydowanie trudniejszy wariant) i Candy Queen Of Hearts (odcień ze zdjęcia). Zawiera on 2 cieplejsze, bardziej brzoskwiniowe róże i jeden chłodny. Ten wariant jest praktycznie bezdrobinkowy, jednak nadal mocno błyszczący - w bardziej perłowo-taflowy sposób. Szczególnie lubię ten róż w cieplejsze pory roku - ładnie ożywia i rozpromienia policzki, daje możliwość manipulowania odcieniem poprzez mieszanie. Nie dla każdego, ale ja bardzo go lubię.

5. Ecocera, Puder bambusowy


Bardzo dobrze matuje (na mojej przetłuszczającej strefie T radzi sobie dłużej niż inne pudry, które mam). Nie zauważyłam bielenia. Nowe opakowanie jest znacznie lepsze niż poprzednie, robi mniejszy bałagan, producent się poprawił ;). Myślę, że wiele z nas już go miało i jest raczej lubiany.


Od lewej: Avon Mark żelowa kredka Rich Copper, Golden Rose Precise Browliner 102, Golden Rose Liquid Matte Lipstick 08, Makeup Revolution Blushing Hearts Candy Queen Of Hearts

A jakie są Wasze kosmetyczne hity za ok. dwie dyszki? Znacie coś godnego polecenia?

Buziaki ;*

44 komentarze:

  1. Żadnego z nich nie używałam :) Puder ryżowy muszę koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryżowy też miałam, był podobny do bambusowego ;)

      Usuń
    2. Kurcze, własnie ten puder mnie najbardziej zainteresował:) I pomadka golden rose też. Ciekawa seria, będę zaglądać:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. Będzie mi bardzo miło Cię gościć! :)

      Usuń
  2. A mi podpasowała żelowa kredka do oczu. Muszę koniecznie kupić i wypróbować. Dzięki za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tę pomadkę GR :) z początku wydawało mi się, że kupiła zbyt odważny odcień jak dla mnie :D ale zaczęłam się malować i nawet dobrze się w niej czuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomadki w płynie z GR są po prostu rewelacyjne :D Uwielbiam! Mam dwa kolory aktualnie, ale na pewno się skuszę też na inne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz kolejny raz slysze o tym pudrze , musze w koncu go dostac. Tez lubie pomadki z Golden Rose i kredki z Avon. Obecnie do brwi z Avon podbila moje serce. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorek pomadki GR mega soczysty! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor pomadki GR robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miała jeszcze tej żelowej kredki z AVonu! A bardzo lubię ich kredki do oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może pora na zakup? Mnie bardzo przypadła do gustu :)

      Usuń
  9. Znam tylko szminkę z Golden Rose i też bardzo lubię ;) Wypróbowałabym kredkę do brwi, ale chyba jednak wolę pomady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, a potem kupiłam moją pierwszą kredkę - i teraz lubię je na równi :)

      Usuń
  10. te serduszko MUR zamierzam sobie kupić już od dłuższego czasu

    OdpowiedzUsuń
  11. znam tylko puder bambusowy ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten róż bardzo fajnie wygląda...Słodkie opakowanie, aż miło mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie zastanawiam się nad różem.Jeszcze pewna nie jestem ale efekt daje świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj obejrzeć go na żywo? Są np. w Drogeriach Polskich, zdarzają się w Hebe i Rossmannie ;)

      Usuń
  14. Też preferuję kosmetyki tańsze, dlatego często sięgam po rozświetlać z wibo, lubię kosmetyki firmy Ingrid, które w większości są poniżej 20 zł :) Kolorek pomadki GR cudowny, szkoda, że takie kolorki nie pasuja do mojej karnacji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że nie miałam nic z Ingrid, co polecasz? :)
      A GR ma mnóstwo kolorów, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

      Usuń
  15. Jak się przekonam wreszcie do róży to lecę po to serce <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to właśnie powód, aby się przekonać? ;D

      Usuń
  16. Też lubię serduszka z Makeup Revolution :) Co prawda można przesadzić i świecić się jak choinka, ale i tak je kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy ten puder bambusowy nadaje się do cery trądzikowej i tłustej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takiej nie mam (mam mieszaną), więc nie powiem na 100%, ale myślę, że powinien się sprawdzić :)

      Usuń
  18. Mam 2 pomadki GR. 05 uwielbiam ale go ciemny zimowy kolor natomiast 03 która jest chwalona na wielu blogach to u mnie totalny niewypał 😯 mam puder ryżowy evocera ale używam go jedynie latem

    OdpowiedzUsuń
  19. Żadnego z tych produktów jeszcze nie miałam, ale mam trochę szlaban na kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sobie mówię - a potem Nyx robi noc zakupów i cały misterny plan... ;D

      Usuń
  20. Czaję się na ten puder bambusowy, bo dużo osób go chwali. Matową szminkę GR mam i lubię, choć nieco wysusza usta (jak to matowe pomadki). Koleżanki polecają nr 6 chyba, ja mam bordową. ;)

    OdpowiedzUsuń