poniedziałek, 4 maja 2015

Wielki haul wiosenny cz.2

Witajcie!
 Wiosna w pełnym rozkwicie, pogoda ładna, a ja nie przestaję kupować, wszechobecne promocje nie ułatwiają mi walki z zakupoholizmem... Podczas promocji -20% na markę Makeup Revolution w drogerii ekobieca.pl skusiłam się na zakup kilku produktów, które chodziły za mną już jakiś czas:

- paletka Death by chocolate <3

piątek, 1 maja 2015

Exegi monumentum w dobie Internetu

Horacy, jako że nie miał Internetu, musiał pisać „Exegi monumentum aere perennius” wierszem, a nie w notce na blogu, nie mógł też nakręcić o tym filmiku na yt. Wymagało to od niego pewnego innego wysiłku. No cóż, dzisiaj mamy łatwiej. A może trudniej?

czwartek, 30 kwietnia 2015

Powiew świeżości...

Witajcie ;)

Jakiś czas temu, kiedy blog był jeszcze w sferze bardzo luźnych planów zobaczyłam na Fb posta o poszukiwaniu przez firmę Le Petit Marseillais ambasadorek. Uznałam, że zawsze warto spróbować, a nuż trafi się coś ciekawego do przetestowania, zwłaszcza, że wcześniej nie miałam okazji "poniuchać" ich produktów. Zgłosiłam się więc i później o tym zapomniałam, angażując się w milion różnych innych rzeczy. Miłą niespodzianką był fakt, że udało mi się zakwalifikować. Dzisiaj obiad w postaci faszerowanej papryki przerwał mi kurier wchodząc wprost w rozpoczynający się remont... Otworzyłam paczkę i przejrzałam jej całkiem ciekawą zawartość. Opowiem o niej kilka słów pierwszego wrażenia, ale zanim to uczynię, chciałam tylko zaznaczyć, że opinia jest w pełni moja, a post ma na celu zachęcenie Was do zapisywania się do takich akcji- przecież każdy lubi dostać coś za darmo ;) zwłaszcza, jeśli to coś całkiem, całkiem fajnego ;) Na końcu notki krótko o tym, co zrobić, żeby się zapisać do portalu dla ambasadorek i dowiedzieć się o ich kolejnej akcji. Może i Wy zgarniecie coś dla siebie i swoich znajomych;)

Paczka została zapakowana w biały karton, w środku dominował motyw lawendowego fioletu i lawendowych pól. Zdziwiły mnie zatem produkty, które znalazły się w środku, ponieważ z powyższą roślinką nie mają nic wspólnego. Nie zmienia to faktu, że pachną bardzo ładnie, jak się sprawują- dowiem się wkrótce.

środa, 29 kwietnia 2015

Jakie książki i dlaczego fantastyka

Wielu ludzi czyta książki, można by było powiedzieć, że na szczęście. Jednak sprawa nie jest do końca tak jasna.  Często zastanawiam się, co książki typu „50 twarzy Graya” wnoszą w życie ludzkości, niektórzy porno oglądają, inni wolą czytać mówiąc, że filmy erotyczne są obrzydliwe, a oni sami czytają literaturę piękną.  Jednak w tym artykule nie będę oceniać innych pod względem dobieranych lektur (z pewnością zrobię to w jednym z kolejnych), ale opowiem wam dlaczego, z mojego punktu widzenia, ludzie czytają fantastykę i dlaczego uważam ich za wartościowych.