Witajcie :*
W mrocznej otchłani temperówki ostatnie tchnienie wydała moja ulubiona czarna kredka do oczu... Ze smutkiem pożegnałam avonowskiego SuperShocka, który w bardzo wielu przypadkach zastępował mi eyeliner. Ale jako że natura nie znosi próżni, postanowiłam szybko uzupełnić moje kosmetyczkowe braki. Padło no coś szybko i łatwo dostępnego - żelową kredkę do oczu Miss Sporty. Czy to godny następca?



