wtorek, 5 września 2017

Projekt denko: sierpień 2017

Witajcie :*

Lato powoli dobiega końca - ostatnio ciągle pada, jest szaro i smutno, wydaje się, że słońce odeszło na dobre. Pora podsumować sierpień - jakie produkty zużyłam w ubiegłym miesiącu i jak się sprawdziły?





Jak zawsze: Isana, olejek pod prysznic, Ziaja emulsja do ciała z serii AZS, Facelle płyn do higieny intymnej, Gorvita Aloe Vera Żel. Pojawił się też, jak zwykle, żel pod prysznic Isana, tym razem w wersji Limonka i Bazylia. Pachniał ładnie, świeżo, bardziej limonkowo niż bazyliowo. Peeling Organic Shop kolejny raz mnie nie zawiódł, choć liczyłam, że zapach organic cocoa&sugar będzie bardziej słodki i czekoladowy,

Isana, kremy do rąk Almond Dream i Tropical także już znacie, spray do stóp Evree również się przewinął. FussWohl Balsam na popękane pięty nie zdziałał obiecanych cudów w 3 dni, ale był dość ciężkim, odżywczym kremem do stóp. Podobnie Ziaja, kuracja ultranawilżająca mocznik 15%, krem do stóp. 


Co nieco się działo w temacie włosowym: Marion Star Color bardzo delikatnie wpłynął na ocieplenie moich ciemnych odrostów, pomógł mi doczekać do kolejnego farbowania, ale efekt jest zbyt łagodny, bym do niego wróciła. Fitokosmetik naturalna henna irańska z minerałami z morza martwego spełniła swoje zadanie - ładnie zabarwiła odrosty na kasztanowy kolor. Mam jednak wrażenie, że nakładało się ją trudniej, niż inne henny, których dotychczas używałam - kruszyła się dziwnie w trakcie, była mniej gładka, a bardziej "piaskowata"... Na odrost zużyłam 2 opakowania po 25g. Cenowo wychodzi ok, jeśli będę miała problem z zakupem henny stacjonarnie, to może po nią sięgnę. Cien Professional Maseczka rewitalizująca włosy suche to prawdopodobnie sprzedawana wcześniej w Lidlu w saszetkach maseczka Biovax Naturalne Oleje - pachnie praktycznie tak samo (przepięknie♥), ma w składzie oleje kokosowy, arganowy i macadamia. Bardzo przyjemnie wygładziła włosy, ja takie opakowanie zużyłam na 3 razy jako odżywkę po myciu. Możliwe, że wrócę.


La Roche-Posay Effaclat Duo+ doceniłam jako kontynuację wprowadzania niewielkich ilości kwasów do codziennej pielęgnacji. Ładnie i szybko się wchłaniał, nie kłócił z makijażem, korzystnie wpłynął na ograniczenie powstawania niedoskonałości.
Cien, Facial Cleansing Wipes Dark Berries bardzo ładnie pachniały, sprawdzały się do przecierania rąk w trakcie makijażu, robienia swatchy itp. Szkoda, że to edycja limitowana, bo chętnie bym ponownie je zakupiła.
Gąbeczki Calypso znacie z ulubieńców marca.
BeBeauty Nawilżający płyn micelarny - jak zawsze ;).


Maybelline Lash Sensational Waterproof - lubiłam. Jestem fanką tej silikonowej, wygiętej szczoteczki - bardzo ładnie rozdziela i podkreśla rzęsy. Efekt na moich oczach był naprawdę ładny. Wady? Opakowanie wręcz niewiarygodnie się brudzi.
Yankee Candle Moroccan Argan Oil - piękny zapach na jesień i zimę - ciepły i otulający, sprawdzał się do domowego spa i na romantyczne wieczory we dwoje. Pisałam o nim także tu. Mój pochodził ze sklepu goodies.
Catrice, Liquid Camouflage 005 regularnie u mnie :) recenzja

I to już wszystkie moje zużycia z sierpnia. A jak Wam szło denkowanie produktów? Cieszycie się na jesień czy już tęsknicie za latem?

Buziaki :*

47 komentarzy:

  1. Chciałam kupić następnym razem tę maskarę, ale teraz chyba tego nie zrobię. Nie lubię jak coś się tak łatwo brudzi, bo bez przerwy to trzeba czyścić.
    https://pokazswepiekno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej to wybaczam, bo efekt daje bardzo ładny ;)

      Usuń
  2. Wow, ile produktów. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super denko! Znam żel aloesowy Gorvita, swego czasu bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tusz do rzęs mnie zainteresował, tego akurat nie miałam okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten olejek z Isany ratuje moją gąbkę do podkładu kiedy używam Revlon Colorstay :-) Nic innego sobie z nim nie radzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic lepiej nie domywa zastygających podkładów :)

      Usuń
  6. Tuszu Maybelline używam na co dzień i bardzo go sobie chwalę

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten tusz z Maybelline to chyba moje 10 opakowanie, idealny i w miarę przyzwoitej cenie. Korektor Catrice używam od dawna pod oczy i jest naprawdę genialny. Dobrze, że podsunęłaś mi pomysł, że te maseczki z Lidla to być może Biovax, następnym razem sprawdzę producenta, tak jak się np. okazało, że ten płyn micelarny za 4 zł to Soraya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent się zgadza z tego co pamiętam :) A micel z Biedry to podobno Tołpa ;)

      Usuń
  8. Żele isana bardzo lubię :) Z kolei płyn micelarny z biedronki lubiłam kiedyś, ale po zmianie opakowania i pewnie składu przestał mi odpowiadać i zaczął podrażniać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic takiego na szczęście nie zauważyłam...

      Usuń
  9. Lubię żel aloesowy, ale płyn Facelle niesamowicie mnie uczulił.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe denko ja jeszcze nie zdenkowalam sprayu do stop ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Migdałowy krem do rąk Isany musi pięknie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodko i przyjemnie, ale nie jest to moim zdaniem typowy zapach migdałów ;)

      Usuń
  12. Korektor z Catrice zdecydowanie godny polecenia!
    Ten tusz faktycznie jest wodoodporny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do basenu z nim nie wchodziłam, ale nigdy mi się nie rozmazał pod wpływem łez ;)

      Usuń
  13. Nie polubiłam czekoladowego peelingu Organic Shop, strasznie śmierdział :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę się tego nazbierało ...
    Nie to co u mnie ...
    U mnie mało.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tusz Maybelline, ale nie miałam w wersji wodoodpornej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żel aloesowy to kosmetyk, którego nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce ;) Znam też olejek z Isany, który genialnie wymywa podkład z gąbeczki, oraz micela z biedronki, który kupuję regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę, że mamy podobnych ulubieńców :)

      Usuń
  17. Effaclar Duo zawsze muszę mieć pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. na temat produktów organic shkop naczytałam się tylu różnych recenzji, ze już sama nie wiem co o nich myśleć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi są fajne, co do balsamu do ciała mam mieszane uczucia ;)

      Usuń
  19. Już kolejne rozczarowanie produktem Organic Shop, o którym czytam. Ta marka zawsze wzbudzała moje wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling sam w sobie jest naprawdę dobry, tylko zapach nie do końca taki, jak się spodziewałam. Za to ten mango bardzo mi się podobał :)

      Usuń
  20. miałam kupić ten olejek z Isany i zapomniałam :( a tyle pozytywnych opinii już słyszałam na jego temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to następnym razem wpisz go na listę zakupów! :D

      Usuń
  21. Sporo tego, jest w czym wybierać :) Ja z kolei nie przepadam za tuszami z silikonowymi szczoteczkami - wolę jednak te tradycyjne. Widzę tu parę perełek, po które z przyjemnością bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Off topic- a znasz markę biedronki be beauty? stosowałaś kiedyś coś? jak wrażenia?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regularnie kupuję ich płyn micelarny, który podobno jest Tołpą, oraz chusteczki do demakijażu z tej samej linii. Ogółem moim zdaniem warto rzucić na nie okiem, często kryją się pod nimi produkty znanych marek, np. Bell ;)

      Usuń
  23. Malam kuracje Ziaji z mocznikiem i sprawdziła sie świetnie ..jako krem do rak;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że znalazłaś dla niej zastosowanie! :)

      Usuń