W maju uczestniczyłam w warsztatach makijażu ślubnego Karoliny Zientek. Każda z uczestniczek otrzymała w prezencie kartę podarunkową do sklepu forever-young.pl w wysokości 30 zł. Rozejrzałam się w ich ofercie, jestem tam całkiem sporo pielęgnacji, jednak zdecydowanie przekraczającej wartość karty, postanowiłam więc wykorzystać tę szansę na zapoznanie się z moimi pierwszymi kosmetykami mineralnymi. Nie wiedząc, jak zgrają się z moją dość nieokiełznaną cerą zamówiłam 4 próbki- 2 podkładów (Alabaster i Honey Beige), nie wiedząc, który odcień będzie lepszy, a także róż (Sorbet) i bronzer (Sunkissed Shimmer). Czy był to dobry pomysł? Zapraszam do zapoznania się z moim pierwszym wrażeniem.
piątek, 31 lipca 2015
Pierwsze wrażenie: Kosmetyki mineralne Earthnicity London
Witajcie ;*
W maju uczestniczyłam w warsztatach makijażu ślubnego Karoliny Zientek. Każda z uczestniczek otrzymała w prezencie kartę podarunkową do sklepu forever-young.pl w wysokości 30 zł. Rozejrzałam się w ich ofercie, jestem tam całkiem sporo pielęgnacji, jednak zdecydowanie przekraczającej wartość karty, postanowiłam więc wykorzystać tę szansę na zapoznanie się z moimi pierwszymi kosmetykami mineralnymi. Nie wiedząc, jak zgrają się z moją dość nieokiełznaną cerą zamówiłam 4 próbki- 2 podkładów (Alabaster i Honey Beige), nie wiedząc, który odcień będzie lepszy, a także róż (Sorbet) i bronzer (Sunkissed Shimmer). Czy był to dobry pomysł? Zapraszam do zapoznania się z moim pierwszym wrażeniem.
W maju uczestniczyłam w warsztatach makijażu ślubnego Karoliny Zientek. Każda z uczestniczek otrzymała w prezencie kartę podarunkową do sklepu forever-young.pl w wysokości 30 zł. Rozejrzałam się w ich ofercie, jestem tam całkiem sporo pielęgnacji, jednak zdecydowanie przekraczającej wartość karty, postanowiłam więc wykorzystać tę szansę na zapoznanie się z moimi pierwszymi kosmetykami mineralnymi. Nie wiedząc, jak zgrają się z moją dość nieokiełznaną cerą zamówiłam 4 próbki- 2 podkładów (Alabaster i Honey Beige), nie wiedząc, który odcień będzie lepszy, a także róż (Sorbet) i bronzer (Sunkissed Shimmer). Czy był to dobry pomysł? Zapraszam do zapoznania się z moim pierwszym wrażeniem.
poniedziałek, 27 lipca 2015
Kulinarnie: makaron ryżowy z zielonym curry
Witajcie ;*
Gdy zawitałam dzisiaj do Biedronki moim oczom ukazała się jedna z moich ukochanych promocji-Smaki Azji. Zawsze coś podczas niej upoluję, a później chętnie przygotowuję nowe dania, o lekko azjatyckim klimacie. Serdecznie Was zachęcam do przejrzenia gazetki KLIK, znalazłam w niej kilka bardzo ciekawych przepisów, które po delikatnym zmodyfikowaniu z pewnością przetestuję (zwłaszcza kulki z wołowiną i sezamem skradły moje serce i pewnie niedługo zaszyję się w kuchni, próbując je zrobić). Dzisiaj jednak przychodzę do Was z moją autorską wariacją na temat zielonego curry- nie jest zbyt fotogeniczne, to prawda, ale nie zrażajcie się tym, i tak warto wypróbować, bo jest pyszne i szybciutkie w przygotowaniu!
Gdy zawitałam dzisiaj do Biedronki moim oczom ukazała się jedna z moich ukochanych promocji-Smaki Azji. Zawsze coś podczas niej upoluję, a później chętnie przygotowuję nowe dania, o lekko azjatyckim klimacie. Serdecznie Was zachęcam do przejrzenia gazetki KLIK, znalazłam w niej kilka bardzo ciekawych przepisów, które po delikatnym zmodyfikowaniu z pewnością przetestuję (zwłaszcza kulki z wołowiną i sezamem skradły moje serce i pewnie niedługo zaszyję się w kuchni, próbując je zrobić). Dzisiaj jednak przychodzę do Was z moją autorską wariacją na temat zielonego curry- nie jest zbyt fotogeniczne, to prawda, ale nie zrażajcie się tym, i tak warto wypróbować, bo jest pyszne i szybciutkie w przygotowaniu!
czwartek, 23 lipca 2015
Moja opinia o: Cień wypiekany Glazel nr 18
Witajcie ;*
Będąc wczoraj w Silesia City Center, zauważyłam nowe stoisko- wyspę Glazela. Jako, że dotychczas nie miałam okazji spróbować niczego tej firmy, a moje urodziny już jutro, wpadł mi w ręce drobny prezencik ;) Był to wypiekany cień nr 18. Dodatkowo trafiła się możliwość otrzymania całkiem interesującego gratisu, więc tym bardziej moje wyrzuty sumienia zostały uciszone. Jakie są moje wrażenia z używania tego produktu?
Będąc wczoraj w Silesia City Center, zauważyłam nowe stoisko- wyspę Glazela. Jako, że dotychczas nie miałam okazji spróbować niczego tej firmy, a moje urodziny już jutro, wpadł mi w ręce drobny prezencik ;) Był to wypiekany cień nr 18. Dodatkowo trafiła się możliwość otrzymania całkiem interesującego gratisu, więc tym bardziej moje wyrzuty sumienia zostały uciszone. Jakie są moje wrażenia z używania tego produktu?
poniedziałek, 20 lipca 2015
Moja opinia o: Makeup Revolution Death by chocolate
Witajcie ;*
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam kilka słów na temat jednej z najbardziej eksploatowanych przeze mnie paletek w ostatnim czasie. Kupiłam ją już jakiś czas temu, mogliście ją zauważyć w postach o moich wiosennych zakupach. Czym zaskarbiła sobie moja sympatię?
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam kilka słów na temat jednej z najbardziej eksploatowanych przeze mnie paletek w ostatnim czasie. Kupiłam ją już jakiś czas temu, mogliście ją zauważyć w postach o moich wiosennych zakupach. Czym zaskarbiła sobie moja sympatię?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


